środa, 4 maja 2016

Bezpieczny

Mój wkład w równowagę na planecie - moje szczęśliwe życie.
Nieskomplikowaność :)
Czas i energia na ważność - MIŁOŚĆ

Studnia bez dna
studnia z dnem głebokim
tajemnice
kilka słów
kilka łez
i do początku

płacz będzie ci lepiej
zrozumieć
warstwy kłamstw
o tobie samym

te głazy na barkach
to nie starość
to twoje decyzje

i jak mantra powtarzany 
bezpieczny cykl
byle nie wychylać się
byle nie krzyczeć
ciągnąć się za falą
nigdy na niej
a słońce zobaczyć z odbicia

który to już rok 
tułaczki po omacku
choroby wściekle
zżerającej twoje ciało

i mózg
zajety kupowaniem szczęścia

nie sądzisz, że już czas 
odpowiedzieć na kilka pytań
zaufać sobie
i wyjść z tej studni?

jesteś bezpieczny

https://www.youtube.com/watch?v=v7VkjueIMdU




wtorek, 3 maja 2016

Nie bez zamierzenia

Zamierzenia rozliczne, coś jest, coś czuwa, zmieniona konfiguracja atomów buduje mi dom.
Z mnóstwem światła.
I z kotami.
Dzień dobry!


Przerażone zwierzę w klatce ciała
zagląda w oczy ufności
przenika ją
słowami jak modlitwą
leczy swe kodowane przez lata
systemy wierzeń
i uśmiecha się

postawione na baczność kolce 
opuszczają się z każdym ciepłym słowem
miłość je głaszcze
miłość je oswaja
uspokojone jaśnieją światła

tak po prostu
z rozwoju wypadków
więc nie bez przyczyny
i nie bez zamierzenia
budzi się anioł

https://www.youtube.com/watch?v=tMBfTHlNJrM


niedziela, 1 czerwca 2014

Powracam ramię w ramię z tęsknotą

Pierwsze podejście po kilku miesiącach. Czy skłoniła mnie do tego pomarańczowa marmolada czy litewski kwas chlebowy - nie wiem, ale rozumienie moich potrzeb nigdy nie było moją mocną stroną.

Myślę o tym, że mało mi w życiu potrzeba
trochę wody i zboża
zdrowia
kilku osób w kontakcie
paru słów do zachowania w pamięci
miejsc i ludzi, za którymi by tęsknić

i nie wiem czy w tej tęsknocie zamknąć się
pielęgnować ją, głaskać
odkurzać cenne w głowie obrazy
czy pozwolić marzeniom się ziścić

Kocham moją samotność
moje zamyślenia, których nie ujrzy nikt
przeciwstawiając jej zniknięcie w tłumie
sporadycznie, na dni kilka, tygodni
uwielbiam gubić się w nim,
zimną szklanką chłodzić rozpalone czoło
malować przyszłość na płótnie z odzysku
przemierzać szlaki pełne duchów 

Czy tęsknota znika zostawiając spokój
czy uciszana powraca z megafonem
motywuje mnie czy spowalnia ostatecznie
zagłuszę ją czy wzniesie mnie na wyżyny smutku

Nie istnieje tylko jedna rzeczywistość
jedna postać, która jest mną
jedno moje miejsce, w którym chcę pozostać

Skazana na tęsknotę
zaprzyjaźniam się z nią
godzę się z jej rolą w moim życiu
pełna pokory odczuwam ulgę
bo oswojona już nie boli


czwartek, 2 stycznia 2014

Coraz bliżej siebie

Zagrała mi na nerwach czekolada, jej wszechogarniająca siła przyciągania.
Nie będę miła, nie będę cicha, nie będę miała nic do powiedzenia.
Ale pójdę spać, bo jutro muszę być lepsza, mniej narowista, bardziej przyziemna.


Tej nocy biegnę
na deszczu dojrzewam do wyroku
nie można * znać się * na wszystkim
tylko na jednym - też okrutna zuchwałość
wydobyta głębia próżności

A gdyby tak poznać sens życia
siłę ludzkiej małości
miernotę srebra i złota
radość ciszy i wolności
wolności w samotności
dostojną mądrość cienia

Znaleźć ukojenie w cierpieniu
znając jego cel
odkupienie
cierpliwość i nadzieja
że jest się bliżej siebie
i czystej miłości 


Coldplay - See U Soon





niedziela, 22 grudnia 2013

seria pytań bez odpowiedzi

Dwa dni do Wigilii, można jeszcze być w ciszy, jeszcze się zapatrzeć w siebie, spokojnie przełykać każdy łyk życiodajnej wody, zamyślić się nie tłumacząc nikomu po co. 
I cieszyć się, że da się umknąć sztuczności świątecznej miłości.
Pozdrawiam tych, którzy kochają prawdziwie i nie chodzą od dwóch tygodni znerwicowani "magią świąt".
Wyzwolona od świątecznej gorączki, spokojna Mo vel Gizelle :)
Peace<3


Możemy się zamknąć w sobie
przecież m o ż e m y
bo gdy staniemy się otwartą bramą
czy nie zniknie możliwość bycia w odosobnieniu?
a na odwrót?

i co jest gorsze:
być samotnym pośród tłumu
czy kochać będąc w oddali
pielęgnując swoje sam na sam
marzyć o wielkiej rodzinie
nie dając jej szansy powstać?

Zapadam na odizolowanie
zazwyczaj z bezsilności
wyrzucam się z licznych zgromadzeń
wolna od uśmiechu
od miłych słów w zanadrzu
z błyskiem w oku
pieszczę wzrokiem ścianę

po tygodniu wychodzę z siebie
mam już ochotę na wymuszone komplementy
czuję w nich smak nadziei
i choć nadal nie wiem
czy wolę ludzi czy siebie
wciąż nie umiem
jednoznacznie
określić
tęsknoty

ale wdzięczna dziękuję aniołom
za wyrozumiałość 

Dziś jest dzień samotności, odpoczynku od wyostrzonej czujności. Najlepiej.



sobota, 14 grudnia 2013

Wołanie o zdystansowanie

zapomniałam którędy się wierzy
niepewność okleja drogi
mroczną fototapetą 
z pytaniem
czy jesteś tylko trzema sekundami
gościem, który sam sobie parzy herbatę?

a dla ciebie
czy twoja obecność ma inny kształt?

podklejam skrzydła
na cóż mi drogi?
nie jestem zbudowana z odcinków
z początków i końców
ciągnę się już tak i ciągnę od wieków
zaliczam zmiany pór roku
nieskończona

i jeszcze porwę się na wylot o brzasku
wytrzymam napór wątpliwości
może na kolanach
wołanie o zdystansowanie
myśl - nie przestawaj
spróchniałe prawdy to nie wiara
i nie miłość
słowa słowa słowa

gdzieś pośród patosu
zawisły przywołane czyny
gotowe się uczynić
zaczaiła się odwaga
składa swój lęk na pół
myśli
mówi
czuje
dam radę.

Nic nie jest tym czym się wydaje być. Ale wszystko ma swój cel.


środa, 2 października 2013

Koło w koło

Kaloryfer szumi, ładne to szumienie w sumie, takie uspokajające, dające poczucie bezpieczeństwa w pustym mieszkaniu.

Czy mógłbyś sprawić, byśmy nie minęli się
gdy znów postawią nas na tej drodze?

Jakby to było
oko w oko z tobą oślepnąć
wyrzucić przeznaczenie na pobocze
nagle pojawić się w innym miejscu
ramię w ramię
w ostatniej chwili buty zdjąć
odwrócić drogowskaz
pomylić godziny
pod prąd odważnie pobiec
tupnąć nogą, gdy złoto w nas przestanie lśnić
nie spowszechniać preferencji
nie zadowalać się pospolitym kamieniem?
Jesteśmy przecież, żeby rozkwitać przy gwiazdach
pilnować tego, co w nas najjaśniejsze!

Czas - zabójca i jego hulajnoga.
Człowiek na głuchym gramofonie 
kręci się - koło, w koło koło.
Wyścig trwa.
Wciąż ten sam uparty krąg.

Spraw, byśmy w kółko nie mijali się...


Dziś Kurt Nilsen gra u mnie swoje przeboje country :), a zaraz za nim Dawid zachwyca swoim głosem i wrażliwością.




 

poniedziałek, 30 września 2013

Spowiedź w rytmie Toto

Siedzę i wzdycham po długim dniu, że jakoś tak ciemno już, a żarówki przepaliły się dwie.
Nic to, zespołem tegorocznej jesieni mianuję Toto. Nie do znudzenia, nie do skategoryzowania te werble w moim ciele, gdy ich słucham :)

Nieustannie zbliżam się do dnia wielkiej filtracji
jestem gotowa unieść ciężar zdarzeń, słów i myśli

          zaliczony szczebel wysokiej drabiny

ocknęłam się  w chaosie - poczułam, że muszę odejść
wygiąć się w nienaturalne kształty, które były niegdyś mną
że muszę z powrotem przybrać swoją postać
bo, choć przykro mi, byłam oszustką

         szczebel za szczeblem w odległy świat

nocami przekraczałam granice, by odnaleźć siebie
musiałam zaznać wszystkiego i przekonać się, że jest niczym
niczym i nikim, kto wart byłby wieczności

         zaliczam szczeble do blasku słońca

dzień dobry, to ja
wyszłam z piwnicy, w której jest wygodne dno
przyznaję się do winy i wyciągam rękę na zgodę
dobrze jest znów zobaczyć twarze ludzi przepełnionych miłością
usłyszeć prawdę w słowach, które przez lata były kłamstwem

biorę głęboki oddech
wyznałam wszystkie grzechy
powróciła biała kartka nowych szans

Tototototototo

 

niedziela, 22 września 2013

Abrakadabra


Chwalę dzień za dnia i wyłapuję siłę z powietrza.

Robię to, na co mam ochotę.
Ostrzę decyzje.


Nie chcę spać z twoimi pomysłami
z twarzami kobiet, które chciałbyś poznać
z marzeniem, które stale opłakujesz
bo nie jestem nim ja.

Twoich decyzji podejmowanych daleko
rozczarowania, które pcha cię w obce ramiona
miłości z żądzy posiadania
bałam się.
Walczyłam o wcale nie dobre dobra
o wygodę, która zajęła moje miejsce.
Naiwnie oddana.

Teraz to pewne
nigdy więcej nie będzie musiała
kryć rozczarowania, że podniosłam słuchawkę 
że kupiłeś leki, aby mi ulżyć w cierpieniu
choć oboje wiemy, że na ten ból nie ma lekarstwa.

Więc nie pytaj już dlaczego ciebie nie ma
telefon milczy
dzieci spokojnie śpią
nie ma zakłóceń
w życiu na łagodnej fali
czyste buty
chwila na szczery śmiech

zwolniłam się z przymusu 
pozbyłam narzutu
który ciągnął w dół
to nie magia
to honor kobiety
abrakadabra
jeden stanowczy ton
dwa słowa
trzy kroki
i dźwięk zamykanych drzwi.



Maliny, cytryna i miód. 
Julia, Kasia, Mela i Kari.
Czerwone usta, wrzosowy długopis i pachnąca pościel.
:)

Od zawsze do nieskończoności

Główna myśl
nie zapełniać swojej pustki przypadkiem
nie żyć dla życia
gdy nawet wszechświat jest na wyciągnięcie ręki
a jedyną przeszkodą jest umrzeć 

po rutynie
po kolei
łamię w głowie myśli
rozkładam na czynniki pierwsze
i wciąż nie mam pewności
CZY KTOŚ MNIE ROZUMIE?
CZY ZAUWAŻA WYSTAJĄCY GWÓŹDŹ PROGRAMU?

Ten, na którego czekam całe życie
wcale nie przybędzie na białym rumaku
stanie w kaloszach z młotkiem w dłoni
podniesie brew
i codziennie będzie wbijał mi do głowy sedno
które lubi wyjść się przewietrzyć:

                                    od zawsze do nieskończoności
                                        to chyba długo?
                                           zdążę oswoić lęk
                                              uszyć kreację na miarę
                                                 wymyślić marzenia i je spełnić
        zanim osiągnę cel
           i pochłonie mnie nowy wymiar
              zasłużoną i spokojną





Film Delikatność (2011), polecam - wraz ze ścieżką dźwiękową Emilie Simon.
Tekst, który ma swoje miejsce w mojej pamięci:

 "Co w niej kochasz?
Dzięki niej jestem najlepszą wersją samego siebie." 
 

 
 
 Dobrego dnia Wędrowcy!

poniedziałek, 2 września 2013

Do przodu Wędrowcy!

Rozmyślaniom i wielkiej wdzięczności nie ma końca.

Przede wszystkim dobry człowiek
    ponad wszystko jego jasne myśli
        czyste serce otwarte na świat
            i dłonie szlachetne
                dłoni dotyk ciepły
                    męstwo, odwaga i głęboka wiara
                          a spojrzenie wnikliwe
                               szukające tylko prawdy
                                    wędrujące w głębię drżącego ciała
                                        okrywające płaszczem witalnej tęczy
                                           
                                                     w snach krzyczę
                      jeszcze mi się śnią ich poważne twarze
    blokują lekką świeżość poranka
gdybym tylko mogła uwolnić stopy
           przemierzyć dawną drogę bez mrugnięcia okiem
                              wszystko byłoby na wyciągnięcie ręki
                          wszystko i drugi koniec świata
                      byłby tuż tuż, za moment

                      kocham cię w ciemnej chwili
                          jedno słowo rozjaśnia mój mrok
                            te twarze coraz częściej uśmiechają się
                                dobry człowiek i nie cud
                                    dobry człowiek i miłość
                                        siła miłości ogarniającej wszechświat 

Wczoraj obejrzałam "Benny & Joon", dlatego wszystko to, co nieprzyjemne, wydaje mi się dziś nieistotne :) Polecam!

 


piątek, 23 sierpnia 2013

a Ty kim jesteś w tej chwili?

Wbijam gwoździe w ścianę iluzji
nie czuję już strachu przed prawdą
słowa zbyt ważne
by były jedynie pustką o d d y c h a m
nie ma tu nic, czego trzeba się bać 
obudź się!  
twoja głowa musi poznać tu i teraz
uwolnij serce - ono zna to miejsce
kim jesteś w tej chwili?
a może wybierzesz siebie
z podniesioną głową powitasz
    swoją przeszłość
      swoje ułomności
        swoją wolność
         swoje przeznaczenie
może patrząc w lustro wyznasz sobie miłość
i nie znikniesz z siebie nigdy więcej
czysty
bez pokolorowanej twarzy  
odwaga zamieszka w tobie 

i oto należysz już do innego świata 
pragnienie szczęścia fascynuje cię
takie nowe, popycha do przodu
to ten czas 
idź

zaniemówiłam
jesteś piękny


If you just look around
you'll see you got magic :)    
 
  

czwartek, 22 sierpnia 2013

Piękna niedoskonałość

Kiedy popełniam błąd
nie rzucaj we mnie kamieniem
pomóż wstać
spójrz głęboko w oczy
i powiedz, że nie tylko mi zależy
nie tylko ja staram się zacząć od nowa

że to wcale nie są blizny
w które ktoś uderzy ponownie

uwierzę ci, jeśli się postarasz

Wczoraj zrozumiałam
moja śmierć to początek nowej drogi
dopóki nie przerobię siebie
zapal więc świecę przy mojej trumnie
wrócę do niej w odpowiednim momencie

teraz muszę być znów człowiekiem
błądzić i być pięknie niedoskonałą
a ty trzymaj za mnie kciuki w myślach


Ta piosenka zawsze i wszędzie, by trzymać fason i się nie dać wewnętrznemu maruderstwu ;)

niedziela, 21 lipca 2013

tu się ukryłam
na tej stronie
zgubiłam się
odrealniona
liżę rany
i płaczę
bo muszę sobie wybaczyć
...
żeby umieć wybaczyć wam

niedziela, 23 czerwca 2013

Nowy czas start

Nakręcam nowy zegar, już pierwsze sekundy dyktują inny, przyjazny rytm.
Oddałam dużo rzeczy, oddałam dużo siebie, ale wszystko ma swój cel.
Panta rhei ;) dobrze, że na kierunek mam wpływ.


Tulę przeszłość w drżących ramionach
w tym czasie zaklętym przeze mnie samą
boli każde uderzenie serca
nie wolno mi słuchać odbicia w lustrze
to nie prawda mnie wyzwoli
i nie zapomnienie jest ratunkiem

Kolejny raz nakazuję sobie wybaczyć
znów zaczynam budować dom
organizuję sobie okoliczny świat
rezygnuję z nocy pełnych rozczarowań
pytań o szczerość moich starań
gdy przyjaźń opiera się na udowadnianiu
to nie moje miejsce

Chciałam być częścią intensywnych przeżyć
myślałam że to mnie ocali
wybaczam sobie i ten błąd
nakręcam nowy zegar
czas start


niedziela, 16 czerwca 2013

Apel

Rzucam w  ciebie pomarańczowymi kulami
kiedy zrozumiesz, że ja tu zapalam się i gasnę?
to idiotyczne
czekać na jedno słowo
podpierać się na krawędzi dnia
nadzieją

Jeszcze wymilczę cię
wypatrzę i oczaruję
pozwolę być brudną częścią mojego człowieczeństwa
bo czuję się ułożona i mdła
zagalopowana
myślę szybciej niż zdołam wypowiedzieć
mówię szybciej niż zdołam zapisać
ale wiem, że jestem gotowa!

Nie rób tej dziwnej miny
zaszczyć mnie uśmiechem
wyartykułuj moje oderwanie się od dna
utwórz drogowskaz wznoszenia się wyżej
i daj już spokój z blaskiem
to dobre dla schematu
a przecież żadne z nas się tam nie wciśnie

Ile kul jeszcze musi cię trafić
żebyś się odezwał?


Coś jest z tą piosenką. Chodzi za mną :)

poniedziałek, 27 maja 2013

teraz - jutro

Chwila zwątpienia - mózgggg się buntuje.

teraz - jutro

Lgnę do ludzi, dźwięków, barw, odcieni
gwar unosi mój ciężar
ja, moje, mnie - teraz to jest ważne
liczy się tylko moment
znaczenie ma chwila, nie wieczność
jutro napiszę odwrotnie
zaprzeczę tym słowom
dziś jednak zaliczam tąpnięcie nastroju

wszechświat zagląda w moje okna
czy we mnie szuka poklasku?
ma obojętny stosunek do ziemskiej materii
tak myślę teraz
jutro znów zmienię zdanie

przyszłam z bardzo nieścisłymi myślami
rozlałam dzban słów i spojrzeń
chodź, zakryję ból twym ramieniem
jesteś człowiekiem, wystarczy
twoje ciepło mnie uspokoi

pięć godzin później
jest już jutro 
wszystko to, co wczorajsze
w martwym punkcie zawisło
myślę, że jest lepiej






niedziela, 26 maja 2013

o Mamie :)



Mama nigdy się nie bała
wielki dom, a ona taka młoda
nas pięcioro u jej spódnicy
błyszczące okna i magia dookoła
ciepło i puszyście było
bezpieczne pomijanie grawitacji
beztroskie spełnianie marzeń
i jej oczy dotąd niezmienne
trochę nieobecne

zdawać by się mogło, że jesteśmy daleko
a siedzę przy niej blisko
ona mówi
po raz dziesiąty słyszę
zamyślona uśmiecham się
do głosu w słuchawce telefonu
tak codziennie
głaszczę ją po wykrzywionej lekko dłoni

uleciał moment zamiany ról
miłość pozostała silniejsza


 I piosenka, przy której lubimy pląsać - Mamutek i ja ;)
 

Uwielbiam zapach konwalii

Brakuje mi powodów do zadziwienia
kilku spotkań przed głębokim spojrzeniem
ciszy, która wymyka się spod kontroli
starania.

Wymarzyłam sobie chatę drewnianą
obok pastwisko dla długich rozmyślań
hamak tam jest i zachody słońca
beztroska.

Skulona od dawna postać zrobiła krok
pod prąd.
Strach zniknął pod stopami.

Gdzieś na pustkowiu mojej głowy
porzuciłam poszarpaną flagę
na niej rany cierniowe
od miłości.

Stanęłam w głębi światła
mrok już nie przeraża
przenikam go spokojem
mogę iść.
 
Szukam tej chaty
dla zwyczajności potrzebuję ostoi
domu.

I marzę, że połączy nas zapach leśnych konwalii.


niedziela, 12 maja 2013

wspomnienia

bezsilność vs zgryzota vs wątła nadzieja. Three pieces. I will hold on.

wspomnienia - raz
złamany ząb czasu
jak się odnaleźć w wieczności?
jaki kolor ma moja przystań?
pakuję do torby pocałunki przechodniów 
będzie czym się ogrzać pod warstwą ciężkiej ziemi

wspomnienia - dwa
biczuj się człowieku za grzechy
swoje i bliźniego
nie wybaczaj - pozostaw w sobie lawinę żalu
gejzery w twoim sercu wyschły
są tu kratery czekające na spadające gwiazdy
nie ma teraźniejszości
nie ma przyszłości
nie ma jej.

wspomnienia - trzy
bo do trzech razy sztuka
i czy naprawdę nie ma więcej szans?
gwałtowne decyzje i sponiewierane idee  

wspomnienia na koniec - jedno po drugim